Archetti – Muzyka Brytyjska – omówienie programu

Edward Elgar – Serenada na smyczki

Ralph Vaughan-Williams – The Charterhouse Suite

Gustav Holst – Brook Green Suite

John Rutter – Suita na smyczki

 Po bez mała stu latach kompozytorskiego „bezkrólewia” na Wyspach Brytyjskich pod koniec XIX stulecia pojawili się twórcy, których talenty zostały dostrzeżone w całej Europie. Bezsprzecznie najsłynniejszym ambasadorem muzyki angielskiej był Edward Elgar (1857-1934), który – podobnie jak kompozytorzy innych krajów – postanowił m.in. wykorzystać rodzimy folklor, czym otworzył wrota kolejnym pokoleniom brytyjskich twórców. Wielkość muzyki Elgara nie polega jednak li tylko na adaptowaniu muzyki ludowej. Kompozytor ten w szczególności ukochał melodię i harmonię (w tym jak wielu zainspirowany R. Wagnerem), co wraz z „obcym” (tzn. atrakcyjnym, interesującym) dla ówczesnej Europy rodzajem spokojnej i wydłużonej narracji muzycznej stało się rozpoznawalnym idiomem języka muzycznego Elgara. Nie bez powodu w tych samych czasach z tak ogromnym zainteresowaniem spotkała się muzyka kompozytorów skandynawskich, o tak bliźniaczych cechach do tej napisanej ręką Brytyjczyków.

 Jednym z pierwszych utworów, w których zaznaczyły się najbardziej trwałe cechy języka muzycznego Elgara jest Serenada na smyczki op. 20. Ta 3-częściowa kompozycja została napisana w 1892 roku i jeszcze w tym samym roku po raz pierwszy wykonana podczas zajęć orkiestrowych w żeńskiej szkole w Worchester. 4 lata później wykonano ją publicznie w Antwerpii. Na szczególne uznanie zasługuje środkowe Larghetto, które często wykonuje się jako odrębny utwór. Muzykologom udało się dotrzeć do źródeł wskazujących, że okalające Larghetto części powstały już wcześniej, co nie umniejsza w żadnym stopniu formie i jakości tej Serenady.

 Ralph Vaughan-Williams (1872-1957) to kompozytor o jedną generację młodszy od Elgara, który w jeszcze większym stopniu sięgał po folklor, często inspirując się również twórczością religijną, a nawet obrazami przyrody. Różnorodność inspiracji w połączeniu z pozornie eklektycznym stylem przełożyło się na znakomitą recepcję jego muzyki, zwłaszcza wśród początkujących melomanów (któż nie zna Fantazji nt. Thomasa Tallisa
lub Fantazji Greensleves). Większość kompozycji Vaughana-Williamsa powstawało przy fortepianie i część z nich z myślą właśnie o tym konkretnym instrumencie. Niestety rezultaty tej pracy nie zawsze były dla kompozytora satysfakcjonujące. Tak było między innymi w przypadku 6 krótkich utworów na fortepian, które po kilku latach zostały zinstrumentowane pod dyktando kompozytora przez muzykologa Jamesa Browna. Całość została nazwana Charterhouse Suite i cieszy się większą sławą niż fortepianowy pierwowzór.

 Gustav Holst (1874-1934) to kompozytor, którego na nowo odkrywano począwszy od lat 80-tych ubiegłego stulecia. Wszyscy znający słynne Planety, musieli zrewidować swój pogląd na temat języka muzycznego tego wszechstronnego kompozytora po wysłuchaniu jego innych kompozycji. Bogate źródła inspiracji Holsta zdają się nie mieć końca, dlatego warto przyswoić sobie wiele jego utworów. Część z nich była zresztą źródłem dla wielu kompozytorów muzyki filmowej. Nie można też zapomnieć o twórczości pedagogicznej powstałej z myślą o dziewczęcej orkiestrze przy Szkole św. Pawła. To dla tego zespołu powstała słynna Suita św. Pawła, ale także Brook Green Suite (odniesienie do adresu Szkół z którymi związany był kompozytor lub miejscem jego wesela). Pierwotnie Suita składała się z 4 części, ale po prawykonaniu Holst zrezygnował z ostatniej – Gawota i zarządził, by jego woli nie zmieniać. Finałem Suity stał się Taniec, który bazuje na melodii zasłyszanej przez Holsta na Sycylii (stąd tarantella).

 John Rutter (urodzony w 1945 roku) to kompozytor, dyrygent, producent muzyczny, edytor muzyczny znany głównie z tworzenia i opracowywania muzyki wokalnej. Hymny, kolędy, pieśni religijne to jedno z jego głównych zainteresowań i bardzo chętnie adaptuje tego rodzaju muzykę nawet na poczet twórczości instrumentalnej. Nie inaczej jest w Suicie na smyczki, w której tytuły każdej z czterech części odnoszą się do konkretnej pieśni czy pastorałki. Tym samym tradycja adaptowania melodii ludowych do treści religijnych zatacza koło.

                                                                                                                                          Maciej Tomasiewicz